CUZCO$
To miasto jest niebezpieczneTu każdy lata pod sprzętemW bębenku jest osiem pestekClick, clack, bang, bang i idziesz w piach
To miasto jest niebezpieczneTu każdy lata pod sprzętemW bębenku jest osiem pestekClick, clack, bang, bang i idziesz w piach
Ah, SIG-Sauer, heavy metal, dziewięć milimetrówOstre pestki, habanero, proch czuć w powietrzuKevlarowa kamizelka nie pomoże tobieDlatego że strzelam prosto w głowę
Ona chce dealera, co obraca AmerykąNie płacz mi na sprawie, przecież chciałaś być z bandytąPod maską 600 koni, a tylko jedno kopytoNie musisz nic oddawać, przyjdę i zabiorę wszystko
Ryzyko wliczone w kosztach, taki już ten interesDopóki nie ma wojny, każdy, kurwa, jest gangsteremZa brata pójdę w ogień i po równo się podzielęPamiętaj, jeden za wszystkich, ale każdy za siebie
To miasto jest niebezpieczneTu każdy lata pod sprzętemW bębenku jest osiem pestekClick, clack, bang, bang i idziesz w piach
To miasto jest niebezpieczneTu każdy lata pod sprzętemW bębenku jest osiem pestekClick, clack, bang, bang i idziesz w piach
Kto nie z nami, ten przeciwko, pluję ci na nazwiskoWidzę w twoich oczach, że z ciebie zwykłe kurwiskoPatrzysz się w podłogę, kiedy stoję naprzeciwkoSprzedałbyś własną matkę przed policją
Ja jestem pierdolnięty schizofrenik, brak empatiiPod kamerami wjeżdżam w nich nawet bez kominiarkiGruchot łamanych kości, kiedy w ruch idą FiskarsyKryptofon przestrzelony, dlatego mamy pisaki
To Pablo Escort Flow, wchodzę jak Teflon DonA w spodniach Saint Laurent jest dziewiętnastka GlockJak Mini Majka wzrost, taką wielkość ma mój karabinBanana, click, clack, jakbym próbował małpy nakarmić
To miasto jest niebezpieczneTu każdy lata pod sprzętemW bębenku jest osiem pestekClick, clack, bang, bang i idziesz w piach
To miasto jest niebezpieczneTu każdy lata pod sprzętemW bębenku jest osiem pestekClick, clack, bang, bang i idziesz w piach