MIÜ, Zalia, Leon Krześniak & Koder - dopóki się nie znüdzisz

dopóki się nie znüdzisz

MIÜ, Zalia, Leon Krześniak & Koder
Ü UP? mixtape

A ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubiłWooooAaaaaA ja znowu powiem mamie, że w końcu wyjdziesz na ludzi

Wiesz, jara mnie jak tańczysz na stole, ale nie wziąłbym ciebie za żonę (aha, aha)Myślę co zrobimy wieczorem, ale nie dla ciebie mam pierścionek (aha, aha)I mówiłem, że zadzwonię, że odpiszę potem, w przeprosinach złoże życzenia urodzinoweBo cię lubię trochę, kotek, a to nie dobrze, bo mam słaby gust do kobiet, boże (oh)

Wiem jak działają słowa i wiem co masz w głowieI powiem ci dokładnie to co chce-e-e-e-szGdy mówisz, że mnie kochasz, wiem że to nie o mnieTy umiesz mi powiedzieć to co chce-e-e-e

A ja będę ci to mówił dopóki mi się nie znudziA ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubiłA ja będę ci to mówił dopóki mi się nie znudziszA ja znowu powiem mamie, że w końcu wyjdziesz na ludzi

Ona jest beautyPowtarza mi ciągle, że mnie lubi, pyta: "Czemu nie widzimy się częściej?"I kiedy mówi nie odrywam oczu od jej buziPyta: "Czemu nie zrobimy nic więcej?"

A ja nie wiem samNie rozumiem sam siebie, małaTo nie tak, to nie tak, że ja nie chcęPo prostu na ostatnim piętrze mocniej wieje wiatrA ja nie chcę już przeziębieńMała, to jest, to jest tak niezręczneCałe szczęście dużo rzeczy znika z deszczem

Ale nie spadł jeszcze, więc się pierwszy nie odezwęI nie ma mowy, że napiszę jej, że tęsknię, nawet jeśli tęsknięI nawet jak w tym momencie myślę, gdzie jesteśWoo

Wiem jak działają słowa i wiem co masz w głowieI powiem ci dokładnie to co chce-e-e-e-szGdy mówisz, że mnie kochasz, wiem że to nie o mnieTy umiesz mi powiedzieć to co chce-e-e-e

A ja będę ci to mówił dopóki mi się nie znudziA ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubiłA ja będę ci to mówił dopóki mi się nie znudziszA ja znowu powiem mamie, że w końcu wyjdziesz na ludzi

Woooo, woooooA ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubiłWoooo, woooooA ja znowu powiem mamie, że w końcu wyjdziesz na ludzi

Jara mnie jak tańczysz na stole, ale nie wziąłbym ciebie za żonęMyślę co zrobimy wieczorem, ale nie dla ciebie mam pierścionekI mówiłem, że zadzwonię, że odpiszę potem, w przeprosinach ci życzenia złożęBo cię lubię trochę, a to nie dobrze, bo mam słaby gust do kobiet

I mimo, że wolę gdy milczysz to nie wytrzymujemy ciszyW tym samym pokoju, w którym trzymam smutek, zapraszam nowe dziewczynyNie potrafię gadać z nimi, nie wiem czy to wynik jest emocji czy może ich brakCo roku mi życzyli bym nie zmienił się, a zmienił mnie świat

Woooo, woooooWoooo, woooooWoooo, woooooWoooo, wooooo