Cu-cu-cuzco
Nawet jeśli twój album pokryje diamentTo i tak z niego zarobisz połowę tego, co jaChuja wbijam w modę, noszę Birkin, bo w nim trzymam plikiA naładowany klamot w mojej saszetce Goyard
Abi Mosa, chłopy po 50-tce mówią do mnie ojciecA ja myślę, której szmacie nie rzuciłem na aborcjęZleakowany i znany w całej EuropieRobię 300 koła euro na czysto w jednym transporcie
Pudelek coś pisze, paparuchy robią zdjęciaKolejny koleżka zawija, bo jest do zdjęciaNie wiem, czy to Interpol, czy to schizofreniaNa lewym paszporcie lot z warszawskiego Okęcia
Łokieć na szczękę i rozbita porcelanaOwijam młotek w gazetę i, kurwa, dobijam chamaTestosteron i krajowa, myślą kurwy, że są z mafiiPrzyszli w pięciu i pod sprzętem, przez jednego rozjebani
W dresie i w klapkach wyskakuję z MaybachaPlatynowy Rolex i do tego wykałaczkaW chuju mam kompromis, to totalna dominacjaJak nie ma naszej racji, to i tak jest nasza racja
Nawet jeśli twój album pokryje diamentTo i tak z niego zarobisz połowę tego, co jaChuja wbijam w modę, noszę Birkin, bo w nim trzymam plikiA naładowany klamot w mojej saszetce Goyard
Abi Mosa, chłopy po 50-tce mówią do mnie ojciecA ja myślę, której szmacie nie rzuciłem na aborcjęZleakowany i znany w całej EuropieRobię 300 koła euro na czysto w jednym transporcie
Robię k-k-k, tak jak TarkanA ona nie może oderwać wzroku od zegarkaZnają mnie wszędzie, jestem twarzą tego miastaBanknoty są fioletowe, mów mi per pan Jagodzianka
Chodzę w szlafroku, mam wyjebane jajcaNa spa w Rafflesie, owocowa sałatkaBokserki Tom Ford, odciśnięta pomadkaA ona tatuaż z moim imieniem na pośladkach
Nawet jeśli twój album pokryje diamentTo i tak z niego zarobisz połowę tego, co jaChuja wbijam w modę, noszę Birkin, bo w nim trzymam plikiA naładowany klamot w mojej saszetce Goyard
Abi Mosa, chłopy po 50-tce mówią do mnie ojciecA ja myślę, której szmacie nie rzuciłem na aborcjęZleakowany i znany w całej EuropieRobię 300 koła euro na czysto w jednym transporcie