Welcome to the Crack House
Znowu za dużo wydajęPatrzy się na mnie ta małaCiano zawraca mi banięNawija tu cała salaMasz spójrz na mnie, a potem wyChociaż nie chcę, ciągle widzę twoim wzrokZanim poznasz mnie, najpierw poznasz ichChciałbym posprzątać sobie cały ten syf
Look, I'm from the city out of Compton
Well it's real every day
Now I'm overseas, still the same damn wayThey don't speak my language, they feel what I sayCrack House made another hit they can't escapeViral on they phone, yeah they know my faceClip back to back, same quote, same placeI say cool while the crowd go crazyDon't be a suit, better vibe gettin' wavySkatin' through the city like I own these streetsEvery sold out show got the crowd on beatLook, Compton on my back, Poland showin' love
Never thought this life would fit me like a gloveWe don't give a fuck where you fromOne shot, two shots, just drink with usOn God, we out here livin' usSo one more shot, don't be a suit, cuz
I want your moneyŻabę ArmaniCygarek nie taniBoys w SzwajcariiSiedzę z kolegamiFuck bitches, get moneyTy w tyle za nami
W tyle za namiZnowu za dużo wydajęPatrzy się na mnie ta małaCiano zawraca mi banięNawija tu cała salaMasz spójrz na mnie, a potem wyChociaż nie chcę, ciągle widzę twoim wzrokZanim poznasz mnie, najpierw poznasz ichChciałbym posprzątać sobie cały ten syf
Stary Bandura, tylko teraz nowy furakDiamentowa płyta, Badgie wypisz to na murachPoznań, Jerzyce, Kalifornia, ComptonNie pytaj czyje, po co i skąd toKiedyś pod bramą, a zaraz BeverlyJeden dokument weź mi udostępnijRobię dziś hit tak jak konfettiMów do mnie Julio jak wysyła selfieWiedziałem, że chcę wygrać, tu muszę być najlepszyZaraziłem się co one zrobią za te chainy
I tym, że nie śpię kurwa dwa dni bez przerwy
Moi fani nie chcą mapy, oni chcą legendyNajświeższy w budynku, na zawsze na haju
Najbardziej polski murzyn w całym krajuJak palimy jointy na grillu to warujJak dałaś mi kosza w technikum to żałuj
I want your moneyŻabę ArmaniCygarek nie taniBoys w SzwajcariiSiedzę z kolegamiFuck bitches, get moneyTy w tyle za nami
W tyle za namiZnowu za dużo wydajęPatrzy się na mnie ta małaCiano zawraca mi banięNawija tu cała salaMasz spójrz na mnie, a potem wyChociaż nie chcę, ciągle widzę twoim wzrokZanim poznasz mnie, najpierw poznasz ichChciałbym posprzątać sobie cały ten syf